Mój blog

Jedna partycja wiele systemów

2026-10-10

Jedna partycja wiele systemów

Kupiłem sobie kiedyś ThinkPada T430, głównie dla tego “joysticka” który ma tam pośrodku, żeby dobrze mi się pisało bez odrywania rąk od klawiatury. Ale przez długi czas nic z nim nie robiłem. Był tam na nim Windows którego chciałem zachować, jako obraz dysku, i pewnie nie chciało mi się za to zbyt szybko zabierać. W końcu jednak “odkurzyłem” go właśnie z podowu tego Windowsa, który wciąż tam był. W poszukiwaniu pracy potrzebowałem przeprowadzić rozmowę rekrutacyjną przez Google Meet a już miałem problemy przy pisaniu testów, które jak się okazało nie chciały obsłużyć każdej przeglądarki, a w każdym bądź razie nie mojego Firefoxa na Raspberry Pi 5. Tak że tym razem zadecydowałem że wszystko musi być jak najbardziej standardowe, i że najlepiej będzie jednak odświerzyć Windowsa. No i wygrzebałem ten laptop.

Skoro jednak już go wygrzebałem, to dlaczego by nie dokończyć jego “usprawnienia” - zrobienia obrazu dysku z Windowsem i zainstalowaniu na nim jakiegoś Linuksa, a może nawet kilku? Tak więc też zrobiłem. Nie sam, oczywiście pomagałem sobie zarówno ChatemGPT jak i DeepSeekiem - tego drugiego mam jako apkę na tablecie.

Obraz dysku zrobiłęm dzięki Clonezilli. Nie było to zbyt trudne, po prostu wystarczyło odpowiadać na pytania które ten system zadawał. Obraz wrzuciłem na przygotowany już wcześniej dysk zewnętrzny, na którym trzymam takie różne rzeczy do przechowywania - jak np. zdjęcia.

Następną rzeczą było zrobienie dodatkowych partycji. Tę z Windowsem zmniejszyłem do 64GB, tak na wypadek gdybym jeszcze do czegoś Windowsa potrzebował. Zostało mi prawie 200GB na resztę. Postanowiłem najpierw zainstalować coś do pracy, czyli coś co znam i w czym czuję się dobrze, niech to będzie Xubuntu. Ponieważ na Distrowatch.com przeczytałem że wyszło niedawno Ubuntu 26.10 beta, a z nim jego podwersje, takie jak Xubuntu, więc zdecydowałem się jednak spróbować tej wersji (prawdę powiedziawszy to wtedy jeszcze nie zauważyłem że to beta, taki byłem “zabiegany”. No ale w sumie to nie żałuję tego, poprzenio zainstalowałem xubuntu który był dosyć stary, bo takiego miałem akurat na pendrajwie, więc teraz nic się nie stanie jeśli odbijemy w drugą stronę, tak żeby trzymać się środka.

Myślałęm wpierw żeby porobić kupę partycji dla przyszłych systemów które chaciałbym jeszcze sprawdzić, ale wtedy ChatGPT powiedział mi że nie jest to konieczne i że wystarczy jedna partycja Btrfs z wewnętrznymi woluminami. Z ofertą żeby postawić sobie system na Btrfs to ja wystąpiłem, ale nie wiedziałem że ten sytem umożliwia “symolowanie partycji”, nawet lepsze, bo nie wymagające stałych rozmiarów, przez swoje subwoluminy. To bardzo mnie zainteresowało i wiedziałem już że muszę tego spróbować.

← Wszystkie artykuły